Dla kogo piszesz?

To może być koleżanka z pracy, dzieci sąsiadów, twoi klienci, ci, którym podobał się serial „Margot jest spłukana” albo kolekcjonują opakowania po chałwie czy zbierają artziny. Wyobrażony odbiorca twojej twórczości to podstawa podejmowania wielu złożonych, rzutujących na całość decyzji – jakim językiem pisać? jak się zwracać do czytelnika i czy w ogóle to robić? jak bardzo rozbudowywać wprowadzenie w temat i jak szczegółowo opisywać świat przedstawiony, czy ujmować skrajne przypadki i pokazywać drastyczne sceny? ile zostawić w niedopowiedzeniu a co koniecznie podkreślić?

Unikanie odpowiedzi na pytanie „dla kogo piszę” jest podstawowym błędem początkujących autorów. Nie chcę się ograniczać. Zakładam, że każdy może sięgnąć po moją książkę. Ten temat interesuje wszystkich. Ależ tak, książka po wydaniu, będzie dostępna i każdy będzie mógł ją kupić czy wypożyczyć. Chodzi o to, że tobie będzie łatwiej napisać swój tekst! Co więcej, jego przekaz będzie wtedy spójny, a ty będziesz spokojnie czekać na recenzje.

Jednocześnie nie chodzi o to, żeby trzymać się kurczowo naszego wyobrażenia, czego oczekuje i potrzebuje tenże odbiorca. Istnieje ryzyko, że wtedy nie powiemy mu nic nowego, no i możemy ulec pokusie, by pisać pod wyobrażony/domniemany marketing książki, co szczególnie na początku niczemu dobremu nie służy.

Jeśli myślisz o pisaniu książki eksperckiej

Zdarzają się książki, które zawierają całość wiedzy na dany temat. Ale nawet one mają zdefiniowanego odbiorcę – studentów psychologii, diabetologów, rodziców noworodka. Co więcej, na bazie tej samej wiedzy, można napisać dwie różne książki kierowane do różnych grup odbiorców. Przykładowo, jeśli chcesz pisać jako ekspertka o prawie rodzinnym, zastanów się, czy piszesz ją dla osób, które korzystają z tej wiedzy (chcą się rozwieść albo adoptować dziecko), czy też dla tych, którzy aplikują zawodowo tą wiedzę (prawników, którzy świadczą usługi przy rozwodach czy adopcjach).

Zastanów się też, jak twoi odbiorcy będą z niej korzystali.

Popatrz na przykład: Smaczny kociołek – dania bez mięsa i nabiału

Piszę dla pracujących matek Piszę dla zawodowych kucharzy
dostępne ogólnie składniki orientalne przyprawy, owoce i inne dodatki
do zrobienia w rondlu lub brytfance do zrobienia za pomocą specjalistycznych urządzeń w kuchni
tricki jak sobie ułatwić życie tricki jak podać danie, żeby zaskoczyć klienta
podstawowe techniki pokazane krok po kroku błędy popełniane przy podstawowych technikach, zaawansowane techniki pokazane krok po kroku
wsparcie, humor, luz wyzwanie, precyzja, profesjonalizm

 

Jeśli będę pisać moją książkę o daniach wegetariańskich dla młodych, zagonionych matek podejmę zupełnie inne decyzje jako autorx niż gdy będę przygotowywać publikację dla szefów kuchni czy profesjonalnych kucharzy. W pierwszym przypadku warto wytłumaczyć przystępnie podstawy, w drugim mogę to zupełnie pominąć. Dla mam mogę przygotować bonus w postaci listy zakupów na tydzień, zawodowców taka lista w najlepszym wypadku rozśmieszy. Być może nawet przepis na jakieś danie mógłby się pojawić w obydwu książkach – ale z pewnością z innym komentarzem i w innym miejscu książki (dla kogo co jest łatwe / trudne?).

Określenie swojej grupy docelowej – czytelnika, dla którego piszę – prowadzi nas w czasie pisania: podpowiada, co wybrać, co pominąć, na czym się skupić.

Jeśli myślisz o napisaniu kryminału

Zastanów się, czy piszesz dla tych, których przede wszystkim interesuje zagadka kryminalna, a może realia zbrodni, czy też dla tych, którzy w kryminale szukają pretekstu by wejść w cudze życie i analizować je pod pretekstem przesłuchań, a może diagnozy społecznej, gdzie dziś jesteśmy i co budzi największe społeczne napięcia. Oczywiście, należy dopracować historię kryminalną, pod każdym z tym względów, ale czytelnicy zwykle cenią sobie szczególnie jeden z tych aspektów.

Jeśli myślisz o napisaniu romansu

Zastanów się czy piszesz opowieść dającą szansę ucieczki od rzeczywistości zmęczonej po dyżurze pielęgniarce i oferujesz jej świat pełen rycerskich mężczyzn,  spełnionych obietnic i miłości, która potrafi przetrwać wszystko czy też piszesz komedię romantyczną dla zapracowanych singielek dziejącą się biurze korporacji, pełną zabawnych nieporozumień, która kończy się porzuceniem pracy i wspólną ucieczką w Bieszczady?

Jeśli chcesz pisać powieść historyczną

Licz się z koniecznością długiego i dość żmudnego researchu, z którego będziesz czerpać, ale nie po to, żeby sprawozdać, co się dowiedziałxś, ale po to żeby – umiejętnie i dyskretnie – budować wiarygodny świat przedstawiony. Czytelnicy powieści historycznych tak samo jak wszyscy inni chcą pełnokrwistych bohaterek i bohaterów, fabuły, od której nie sposób się oderwać, błyskotliwych dialogów. Powieść, która toczy się na Wawelu nie może być o urodzie arrasów!

Jeśli chcesz pisać dla dzieci

Tu muszę cię ostrzec – to najbardziej wymagający czytelnik! Nie znosi dłużyzn, dydaktyzmu, naiwności, braku logiki i spójności. Oczekuje humoru, chce być zaskoczony, ale też zrozumiany i traktowany z szacunkiem. Tu nie ma mowy o ściemie czy pójściu na skróty, obojętnie jak fantastyczny świat chcesz wykreować. Książki dla dzieci, to te, w których każde słowo jest na wagę złota, nie możesz żadnego zmarnować!

Dodaj komentarz

Polecane posty:

Zanim zaczniesz pisać

Inspiracja czy plagiat?

W obrębie praktyki prawa autorskiego uważa się to rozróżnienie za dyskusyjne i trudne do udowodnienia. Z jednej strony uwzględnia się sytuacje, kiedy utwory powstają równolegle,

Szczegóły »
Zanim zaczniesz pisać

Dla kogo piszesz?

To może być koleżanka z pracy, dzieci sąsiadów, twoi klienci, ci, którym podobał się serial „Margot jest spłukana” albo kolekcjonują opakowania po chałwie czy zbierają

Szczegóły »