Pierwszą wersję swojej powieści możesz napisać bez oglądania się za siebie, szybciej lub wolniej pokonując wiraże fabuły od startu do mety. Na następnym etapie, czasem jest to pisanie od nowa, czasem redagowanie z uzupełnianiem, a czasem pierwsza wersja pisana statecznym krokiem czytanie siebie samej jest niezbędne.
Na głos
Głośne czytanie uruchamia inne obszary percepcji niż przy czytaniu wzrokowym. Słyszymy niezręczności, nieprzyjemne zbitki głosek, zbyt długie i zbyt zawiłe zdania (brakuje oddechu, żeby płynnie przeczytać), wreszcie niezamierzone śmiesznostki i spadki dynamiki w dialogach.
Czytaj swój tekst na bieżąco w czasie pisania i później podczas autorskiej redakcji.
Na wydruku
Tekst na papierze i na ekranie monitora wyglądają nieco inaczej i potwierdzi to każda korektorka. Wydruk czytamy uważniej, na co inne zwracamy uwagę, nie możemy impulsywnie zmieniać, nie kręcimy się po tekście ruchem konika szachowego poprzez skojarzenia i wątpliwości. Na wydruku objętość pracy staje się wymierna namacalnie, a nie poprzez liczbę znaków, lepiej też widać dysproporcje w objętości akapitów, rozdziałów, części.
Przeczytaj swoją książkę na wydruku chociaż raz przed wysłaniem dalej.
Przy blokadzie
Wiele piszących tak robi, że siadając do pisania, zaczyna od przeczytania ostatnich kilku stron. Czytają i już po chwili dzieje się magia – przenoszą się niczym świstoklikiem do świata przedstawionego – znów są w butach protoplasty, znów czują emocje antagonistki, snują narrację jakby w międzyczasie nie było pizzy z dziećmi, zakupów ani wizyty u weterynarza.
Jeśli kilka stron nie pomaga, zastanów się, czy scena, którą chcesz napisać, na pewno jest potrzebna. Zwykle nie jest i dlatego nijak nie idzie pisanie.
Po przerwie
Oderwanie się od tekstu pozwala nabrać dystansu koniecznego do redakcji autorskiej. A wiele się w niej musi wydarzyć: trzeba wyciąć, co zbędne, nadmiarowe, przegadane, przyjrzeć się tekstowi na każdym poziomie – zdań, akapitów, rozdziałów, ocenić, czego brakuje, co trzeba dopisać lub napisać jednak inaczej, być może dopisać nowe zakończenie lub usunąć zbędny wstęp. Do tego wszystkiego potrzebne jest oko krytyczne, kontrolujące, wyczulone na fałsz, wtórność, luki w narracji czy rozumowaniu bohaterów, ale też odwaga, by bronić tekstu i stawiać wymagania.
Bez dystansu tego nie zrobisz, będzie ci żal każdego jednego z takim trudem lub uniesieniu napisanego słowa.

